3 czerwca 2026 - NARZĘDZIA OBYWATELSKIEGO WPŁYWU
Radio Szczecin. Będą kolejne referenda - Radio Szczecin na wieczór (z udziałem Katarzyny Batko-Tołuć, członkini zarządu Fundacji dla Polski)
5 czerwca 2026 - PRAWORZĄDNOŚĆ
Rzeczpospolita: Kataryna: Zarzuty dla Jakiego to będzie fatalna wiadomość dla polityków rządu Tuska (felieton Katarzyny Sadło, członkini zarządu Fundacji dla Polski)
Jeśli minister sprawiedliwości składa wniosek o doprowadzenie polityka opozycji w kajdankach na przedstawienie mu zarzutów o złamanie procedur przy przyznawaniu awansu, to znaczy, że rozliczenia weszły w fazę schyłkową, a ministrowi skończyły się pomysły, czym nakarmić coraz bardziej sfrustrowany „elektorat zemsty”. Tak, wiem, że sam wniosek o zatrzymanie został złożony wyłącznie z ostrożności procesowej „na wypadek podejmowania przez europosła działań utrudniających lub uniemożliwiających ogłoszenie zarzutu i jego przesłuchanie w charakterze podejrzanego” i prokurator najpierw da Patrykowi Jakiemu szansę dobrowolnego stawienia się na przesłuchanie, ale już samo „szycie” ważnemu politykowi opozycji sprawy karnej z jednego nieprawidłowego awansu robi wrażenie politycznej desperacji.
Zarzuty wobec Jakiego są tak naciągane, że sam prokurator pewnie modli się, żeby Parlament Europejski oszczędził mu nieuchronnej kompromitacji w sądzie i odrzucił wniosek o uchylenie politykowi immunitetu, uwalniając prokuratora od konieczności wykazania korzyści osobistych lub majątkowych, które odniósł Patryk Jaki, oraz poważnych szkód, jakich doznał interes publiczny. Osobiście mam nadzieję, że europarlament nie tylko uchyli Jakiemu immunitet, ale też zgodzi się na jego aresztowanie i przymusowe doprowadzenie, bo bardzo chcę zobaczyć ciąg dalszy tego skazanego na spektakularną porażkę przedstawienia dla mało wymagającej publiki.
11 czerwca 2026 - PRAWORZĄDNOŚĆ
Fakt: KRS ma nowego szefa. "Świetny wybór" (komentarz prof. Andrzeja Zolla, członka Kapituły Funduszu Obywatelskiego im. Ludwiki i Henryka Wujców).
Prof. Andrzej Zoll dodaje, że bardzo trudno jest określić, gdzie jesteśmy dzisiaj w procesie naprawy praworządności. — Przeszkody w tej naprawie, są niezwykle trudne do pokonania. Ja zaliczam do wymiaru sprawiedliwości także Trybunał Konstytucyjny. A tutaj mamy kryzys kompletny. TK jest zablokowany świadomie i trudno przewidzieć kiedy oraz w jakim kierunku, zacznie się naprawa tego organu — zaznacza nasz rozmówca.
— Naprawienie KRS było konieczne i dokonało się. A jak da się działać tej KRS, to będzie zależało od innych organów państwa. Przede wszystkim od prezydenta — mówi prof. Zoll.
13 czerwca 2026 BEZPIECZEŃSTWO
Rzeczpospolita. Kataryna: Zełenski dał wygodny pretekst do ujawnienia antyukraińskich emocji (felieton Katarzyny Sadło, członkini zarządu Fundacji dla Polski)
(...) Kapituła Orderu Orła Białego podobno była zgodna w kwestii odebrania odznaczenia Zełenskiemu – sądząc po jej składzie, można się łatwo domyślić, jaka była jej rekomendacja. Fakt, że Karol Nawrocki nie ogłosił zaraz po posiedzeniu, że podjął decyzję o pozbawieniu Zełenskiego orderu, może świadczyć – miałabym taką nadzieję, gdybym się nie wyleczyła z naiwności – że jeszcze się waha i choć po tej stronie politycznej sceny, z którą się liczy, ma pełne poparcie dla upokorzenia Zełenskiego, bierze pod uwagę także inne czynniki niż chwilowe polityczne zyski. Gdyby tak właśnie się stało, prezydent udowodniłby, że jest politycznym liderem, który chce społeczeństwo prowadzić, a nie tylko podążać za jego najgłośniejszymi grupami.
Niestety, dużo bardziej prawdopodobne jest, że prezydent ulegnie głosom żądającym już nie tylko odebrania orderu, ale też zablokowania dalszej pomocy. Skutki takiego gestu łatwo przewidzieć – dalszy wzrost nastrojów antyukraińskich i wykluczenie Polski z wąskiego grona państw, które będą mieć coś do powiedzenia przy odbudowie Ukrainy, bo upokorzona w taki sposób Ukraina będzie mogła traktować nas bez sentymentów, gdy przyjdzie do podpisywania kontraktów na odbudowę. Polityczne i gospodarcze straty są oczywiste, jeśli mamy uznać je za warte poniesienia, dobrze byłoby wiedzieć, co – poza nakarmieniem antyukraińskich emocji – zyskujemy na krótką i dłuższą metę.
17 czerwca 2026 - TWORZENIE PRAWA, JAWNOŚĆ
Rzeczpospolita. Katarzyna Batko-Tołuć: Obywatelski uśmiech losu (felieton Katarzyny Batko-Tołuć, członkini zarządu Fundacji dla Polski)
Jacyś lobbyści chcieli załatwić sprawę znanymi sposobami, a tymczasem otworzyli większą debatę. Jej skutkiem może być nie tylko ułatwienie administracji codziennego funkcjonowania, ale też zwiększenie jej rozliczalności. Być może mam za duże nadzieje, ale czuję, że los się uśmiechnął. Przez lata nie mogliśmy doprosić się o poważne traktowanie prawa do informacji. I nagle szeroko otwarto wrota.
18 czerwca 2026 - DEBATA PUBLICZNA
Rzeczpospolita: Kataryna: Najbardziej obrzydliwy ws. Bąkiewicza jest stosowany przy tym szantaż (felieton Katarzyny Sadło, członkini zarządu Fundacji dla Polski)
(...) panowie mają starannie opracowany scenariusz postępowania gwarantujący największą klikalność, przekładającą się na ich przyszłe kariery w „dużej” polityce, w międzyczasie – na sukces kolejnych zbiórek. Dzięki „współpracy” niemieckiej policji dobrze zaplanowana prowokacja pod berlińskim kamieniem pamięci poszła ekipie Bąkiewicza dużo lepiej niż planowali, bo chyba nikt się nie łudzi, że panowie chcieli tylko przemaszerować, pomodlić się za ofiary i grzecznie oddalić. To by się nie klikało. A jednak politycy PiS zaczęli się ścigać na głębokość ukłonów przed organizacją, która do debaty publicznej wniosła jedynie werbalną agresję, bo ta się klika i dobrze na siebie zarabia.
18 czerwca 2026 - TWORZENIE PRAWA, JAWNOŚĆ
Ngo.pl: Prawo do informacji publicznej. Czy czeka nas reforma przepisów? (Katarzyna Batko-Tołuć, członkini zarządu Fundacji dla Polski)
20 czerwca 2026 - DEBATA PUBLICZNA
PolskieRadio24.pl: Dialog publiczny w polskich realiach. Między ideą a praktyką (podcast prowadzony przez Jana Jakuba Wygnańskiego - członka Rady Fundacji)
24 czerwca 2026 - PRAWORZĄDNOŚĆ I CZŁONKOSTWO W UNII EUROPEJSKIEJ
Dziennik Gazeta Prawna: Winien i Ma. Co Unia zawdzięcza polskim sporom o sądy (opinia prof. Ewy Łętowskiej, członkini Kapituły Funduszu Obywatelskiego)
(...) Wskutek masowego napływu spraw z Węgier, Rumunii i zwłaszcza pytań prejudycjalnych z Polski TSUE przekuwał poszczególne sprawy narodowe w jeden, uniwersalny mechanizm obrony zasad państwa prawa w Unii. Mamy tu zasługę Herostratesa: żadne inne państwo w historii UE – ani Węgry, ani Rumunia – nie wygenerowało tak ogromnej liczby zapytań dotyczących statusu sędziów, ich procedur nominacyjnych i postępowań dyscyplinarnych. W latach 2018–2026 ok. 70 polskich pytań prejudycjalnych dotyczyło wymiaru sprawiedliwości. To sprawiło, że Trybunał musiał potraktować problem w Europie Środkowo-Wschodniej nie jako lokalny incydent, ale jako egzystencjalne zagrożenie dla całej Unii. Efekt: masowe stosowanie trybów przyspieszonych oraz wydawanie środków tymczasowych, co wcześniej zdarzało się niezmiernie rzadko.
Znamienne było, że w przeciwieństwie do spraw węgierskich, gdzie sprawy inicjowała Komisja Europejska, w wypadku Polski to sędziowie, obierając ścieżkę prejudycjalną, byli wnioskodawcami. Sprawy znad Wisły stawały się laboratorium eksperymentalnym dla TSUE. Polskie reformy prawa godzące w niezależność sądownictwa (tworzenie nowych izb w Sądzie Najwyższym, przenoszenie sędziów z macierzystych miejsc pracy, zamykanie im ust, fasadowe konkursy na wolne stanowiska) były systemowe i przemyślne. Stały się więc źródłem pytań złożonych i wyrafinowanych prawnie. TSUE wypływał na wody dotychczas nieznane. Polska odegrała rolę motoru tej ewolucji, dostarczając Luksemburgowi najtrudniejszych kazusów i zmuszając do wydania najbardziej bezkompromisowych wyroków w historii integracji europejskiej. Sądy lubią się wykazywać finezją orzeczniczą, gdy kierowane są do nich ciekawe sprawy, więc można by uznać, że naszym wkładem w orzecznictwo dobrze spłacamy kredyt akcesyjny. (...)
26 czerwca 2026 - PRAWORZĄDNOŚĆ
Fakt.pl: Prof. Zoll o orzeczeniu Trybunału Konstytucyjnego: absolutnie błędna teza (komentarz prof. Andrzeja Zolla - członka Kapituły Funduszu Obywatelskiego im. Ludwiki i Henryka Wujców)
26 czerwca 2026 - BEZPIECZEŃSTWO i STOSUNKI POLSKO-UKRAIŃSKIE
TVN24.pl "Tak jest": Napięte relacje Polski i Ukrainy komentują Aleksander Smolar i Jan Jakub Wygnański (członek rady Fundacji, członek Komitetu Obywatelskiego Funduszu Obywatelskiego im. Ludwiki i Henryka Wujców)
27 czerwca 2026 - UCZCIWE PAŃSTWO
Rzeczpospolita. Kataryna: Donald Tusk powinien przeprosić nas, miliony frajerów bez koneksji (felieton Katarzyny Sadło, członkini zarządu Fundacji dla Polski)
(...) O tym, jak bardzo uprzywilejowana czuje się obecna władza najlepiej świadczy to, że jej jedynym pomysłem na zarządzanie kryzysem, który z dużym prawdopodobieństwem właśnie pozbawia ją szans na drugą kadencję, jest wypuszczenie partyjnego bulteriera – bo taką rolę w Koalicji pełni Roman Giertych – na dziennikarza, który tylko wykonał swoją pracę, a że jest akurat jednym z najlepszych polskich dziennikarzy, wykonał ją tak solidnie, że w ciągu kilku dni lekarz oszust na ochotnika zwrócił ukradzione pół miliona, wystąpił z partii, oddał mandat radnego i poprosił o zawieszenie w izbie lekarskiej, a zarządzający szpitalem Rafał Trzaskowski odwołał zarząd i radę nadzorczą szpitala oraz obiecał – uwaga! – niezwykłą innowację w zarządzaniu publicznym mieniem polegającą na zatrudnianiu fachowców od zarządzania w miejsce polityków od zasiadania. Jeśli artykuł nie przekonał Giertycha, reakcja samego lekarza, który nawet nie próbuje się tłumaczyć, i Trzaskowskiego, który nie nadąża z dymisjami powinna mu dać do myślenia. Gdyby fakty miały znaczenie. Nie mają, więc Giertych, który Tuskowi zawdzięcza wszystko, odwdzięcza się napuszczaniem swojej armii internetowych hejterów na Patryka Słowika. (...)
